• Wpisów: 473
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 2 godziny temu
  • Licznik odwiedzin: 62 416 / 1226 dni
 
zefirek48
 
Bon Appétit.: Wiek ciężki do określenia,
Lecz to niewiele zmienia,
Bo jego ciepły dotyk prowadził do uniesienia.

Tańczyłam bardzo blisko,
A on jak złe chłopczysko,
Chciał mocno tulić ciało tak, żeby mógł poczuć wszystko.

Zabiera mnie na barkę,
Lecz wcześniej skończył fajkę,
Pyta czy wszystko dobrze, odpowiadam mu półżartem.

"Chodź ze mną" on powtarzał,
Nikt mnie tam nie zapraszał,
Jedyne słowo zamieniła ze mną jakaś Kasia.

A tam był klimat nie mój,
Prosiłam "tu mnie pilnuj",
Kazał mi usiąść na kolanach, mówił "nic się nie bój".

Patrzyliśmy na siebie,
Chciałam wrócić na ziemię,
Ale ten jego zarost sprawiał, że byłam już w niebie.

Chciałam znów tam z powrotem,
On mówił, że chce potem,
Ja nalegałam, posłuchał, szliśmy spokojnym krokiem.

Byliśmy znowu w klubie,
A grali co najmniej cudnie!
On chyba dobrze wiedział, że dotykał tak, jak lubię.

Całował tam gdzie chciałam,
Czasem protestowałam,
A na kanapie ciemno, muzyka tam głośno grała.

Nie słyszeliśmy głosów,
Nie widzieliśmy pląsów,
Siedział tak blisko, w dłoni trzymał garść mych mokrych włosów.

Po drinka skoczył szybko,
Swą wyćwiczoną łydką,
Ja na kanapie myślę "może by tak szybko czmychnąć".

Powrócił za minute,
Niski brodaty brunet,
Stał się nachalny,  już wiedziałam, teraz pora uciec.

Spotkałam mego ziomka,
Co też tam z ludźmi pląsał,
Trzymał mnie mocno, był stanowczy, to jest sprawa prosta.

Tamten prosi o numer,
Ja myślę sobie "super...",
I proszę przyjaciela "złap za rękę, zmieszaj z tłumem"

Tamten nie ustępuje,
Kumpla coś dopytuje,
A gdy na niego patrzę, udaje, że nic nie knuje.

Złapał mocno za biodra,
Ta noc byłaby dobra,
Ale koleś za picie chciał tam chyba dostać Nobla.

stylowi_pl_plakaty-i-obrazy_46599073.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.