• Wpisów:473
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:wczoraj, 21:10
  • Licznik odwiedzin:62 427 / 1226 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Ja nie wiem dlaczego,
Zawsze musimy łamać sobie serca,
Ale jeżeli jesteśmy wystarczająco silni,
Podnieśmy ten świat do góry.

 

 

Mam w sobie ten zły nawyk, gdy idę korytarzem.
Powtarzam tę drogę, tam i z powrotem.

Jak pozytywka w dziecięcych dłoniach,
Nie mam siły grać.
Krucha porcelana rzucona na wiatr,
Lecę. Spadam.
Auć!

 

 

"Jest w tobie gracja.
Gracja jest niewulgarnym pięknem."

 

 

Ekspresowo!

Zauważyłeś, że skończyliśmy to w tym samym miejscu, w którym zaczęliśmy? Specjalnie mnie tam zaprowadziłeś? Kochasz symbole?

Nie dostałam od Ciebie kwiatka.
Nie spędziliśmy wspólnie żadnej niedzieli.
Nie jechałam z Tobą samochodem i nie błagałam o więcej.
Nie spróbowałam smaku Twoich cuchnących szlugów.
Nie rzuciliśmy Twojego palenia.
Nie zdążyłam Ci ugotować.
Nie widziałeś jak tańczę.
Nie założyłam niebieskich soczewek specjalnie dla Ciebie.
Nie zdążyłam stać się Twoją najwierniejszą fanką.

To wszystko przez te pociągi ekspresowe...

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Zapewne jestem jak pokruszony baton i jak zimna kawa.
Zapewne jestem jak nieświeże mięso, jak rozgotowany makaron,
Chłodna jestem jak wystygnięta zupa.
Jadłeś kiedyś wystygniętą zupę?
Teraz jestem wszystkim tym, co najgorsze!
Przepraszam. Kochaj mnie jeszcze.

 

 

Prawdopodobnie czytałeś tutaj o sobie wiele,
Choć ja wcale o Tobie nie pisałam wcześniej.
Znajdziesz siebie gdzieś miedzy słowami,
Gdzieś między dwoma kołtunami myśli.

 

 

"Mówiąc KOCHAM, nie myślę o romansowaniu, randkowaniu walentynkowaniu, o ciąży i małżeństwie, o organach w trakcie stosunku, o pocałunkach z języczkiem lub bez języczka, nie myślę nawet o trzymaniu się za ręce."

~Rafał Witek "Cudnie paskudnie"

 

 

Przysięgam, ciągle próbuję.
Staram się być rozsądna.
Boli mnie głowa.
Gdybyś trzymał mnie blisko przy sobie,
z pewnością czułbyś ten ból.
Obroń mnie przed tym wszystkim.
Czuję, że ginę, zanikam w Twoich dłoniach,
powoli cichnę.
Dzisiaj znowu płakałam.

 

 

Spójrz mi w oczy.
Jeśli udajesz, że nie rozumiesz, jesteś przegrany.
Dobrze wiesz, że pokonuję zbyt wysokie stopnie.
Nie zamierzasz tego zatrzymać?

 

 
Niewątpliwie wzruszyłeś mnie do głębi, wciągnąłeś
i zachwyciłeś.
Jestem nawet skłonna powiedzieć, że stałeś się
moją poezją.

 

 

Przyszła.
Dziewczyna z siniakiem na lewym udzie.
Przysięgam, ma piękne ciało,
nie wierzy, gdy jej o tym mówię.
Dotyk atłasu.
Całuję jej pośladki.
Mógłbym być dla niej wszędzie dzisiejszej nocy.
Chcę wręczyć jej całe niebo.
Chłodna, ale gorąca.
Nie liczę już czasu, bo jej tak cudnie w czarnej koronce.
Słodko protestuje.
Jak mógłbym nie wybaczyć jej tych małych lęków?
Ty też byś się wzruszył, gdybyś widział jej oczy.
Będę tęsknił za wonią jej skóry.
Już poszła.
Dziewczyna z siniakiem na lewym udzie.
Była moja muzyką.
 

 
Oddawałam mu swe usta,
Spijał z nich smutek.
Delektował się żarem i wonią mej skóry,
Jak ostatnim papierosem, wypalanym po zmroku.

 

 

W ostatni dzień lata myślę o Tobie.
Jesteś bitem w mojej głowie.
 

 
Nie znam odpowiednich słów,
które mogłyby wytłumaczyć, co dzieje się teraz we mnie.
Chciałabym poczuć zapach Twojego dymu,
wtedy nie miałabym wątpliwości, że nadal oddycham.

 

 

Zmieniłam kolor kuchni, mając nadzieję,
że dzięki temu cały mój mały świat będzie jak nowy.
Kupiłam nową lampę, bo chciałam,
żeby rozświetliła najciemniejsze zakamarki mojej duszy.
Wytarłam zakurzone meble i jakieś rodzinne starocie,
bo myślałam, że wtedy atmosfera wokół się oczyści.
Bzdura!
Powinnam raczej zmienić kolor włosów!
Może przynajmniej w mojej głowie by się rozjaśniło...

 

 

Usiedliśmy na tylnych siedzeniach czarnego Audi.
On zamknął drzwi, żółtawa żarówka nad nami zgasła.
Byliśmy sami we dwoje.
Siedząc w półciemnym luksusowym wnętrzu,
ledwie dostrzegaliśmy siebie nawzajem.
Klimat panujący w samochodzie mogłabym określić jako romantyczny, co najmniej niebanalny.
Wyszukana tapicerka, nastrojowe oświetlenie deski rozdzielczej i skrzyni biegów, zapach...
Nie mogłam się oprzeć, cmoknęłam go w szorstki od zarostu policzek.
Chciałam mu tylko podziękować.
Chyba się uśmiechnął.
Mam nadzieję, że tym pocałunkiem nie popełniłam zbrodni.

 

 
When I sobered I felt your closeness.
Your warm arm next to mine.
I loved it and hated in the same time.
Yes, it excited me.
Perhabs it's very personal.
But I got used to tell things like that.
Your whispers filled my body that night.
Everything was hazy and fucking complicated.
But I was yours.
I am forever.

 

 

My sweet love!
My words will be very simple.
I can't explain what I exactly feel.
I'm just very thankful...
I will never forget what you said to me that last night.
You sounded like music.
I must admit I love your big smile.

 

 

Trzęsę się ze strachu.
Więc zatańczmy, to zawsze dodaje mi odwagi.
Dobranoc wszystkim.
Dzisiaj wylatuję.

 

 

Po prostu przyciągnij mnie bliżej na tylnych siedzeniach Twojego wozu.
Czy z Tobą mogę czuć się bezpieczna?
Nienawidzę zapachu papierosów.
W niedziele stąd wylatuję.
Czy zdążysz mnie czymś zaskoczyć?

 

 
"Gdybym pokazał zainteresowanie i radość z Twojej obecności, Ty miałabyś świadomość, że masz mnie w garści."

  • awatar Gość: Ta wiedza istnieje bez wzgledu na to, co okazujesz :P d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Spaliłam wszystkie Twoje zdjęcia.
Źle zrobiłam.
Teraz mogłabym strzelać do nich z wiatrówki wujka.

 

 

kurwa nic mi nie wychodzi
i tak bardzo pragnę,
aby mieć to głęboko w dupie