• Wpisów:473
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:wczoraj, 21:10
  • Licznik odwiedzin:62 430 / 1226 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Przyjaciele czasami spadają z nieba,
Spadają jak złote anioły.
Kołyszą do snu i trzymają za rękę w ciasnym tłumie.

 

 

Szłam za nim, bardzo blisko,
Szłam w jego bezpiecznym cieniu,
Dotykając ramieniem ramienia jego.

Czułam jego troskliwe ciepło,
Czułam jak będzie mi zimno bez niego,
Dotrzymałam mu towarzystwa do końca.

 

 

Psssst... Ej ty, halo!
Możesz coś dla mnie zrobić?
Jeśli spotkasz tu kogoś dobrego,
Powiedz mu, żeby szybko stąd uciekał.
 

 
Wróciła coś koło 22.
"Martwiliśmy się, zawsze mówisz, gdzie idziesz."
Tego wieczoru niebo drżało, huczało, błyskało...
Wróciła rozbita. Zwinęła się w kłębek.
Chciała zapaść się pod ziemię.
Tej nocy cierpiała na bezsenność.

 

 
Kilka krótkich, prostych zdań.
Wpadła w przepaść,
głęboką przepaść tych kilku krótkich, prostych zdań.
Potem przebywała w samotności.
Było jej bardzo źle.
Więc popełniła małe samobójstwo.
Ale tylko malutkie, przysięgam!

 

 

"Sny są ważne. Mogą być oknem, którym wpuszczasz świeże powietrze."

 

 

Świat jest paskudny.
Wszystko jest na siłę.
Czuję, że żyję na siłę.
Jestem niewolnicą.
Nie umiem znaleźć siebie.
Nie jestem źródłem szczęścia.
Jestem beznadziejna.
Jest mi bardzo smutno.
Właśnie płaczę.

 

 

Szukam otwartego okna, szukam drzwi.
Szukam powietrza. Świeżego powietrza.
Chcę stąd wyjść! Chcę wyjść na zewnątrz!
Chcę oddychać głęboko świeżym powietrzem.
Mam dość tej duchoty, dość smrodu.
Ja tylko szukam okna, otwartego okna...

 

 

Obawiam się, że będę musiała zmienić taktykę.
Będę musiała zmienić taktykę na życie.
Taktykę na życie.

 

 

Jest tak dziwnie, tak dziwnie.
Tak dziwnie jeszcze nie było.
Uprzejmie proszę o koniec.
Zostaw. Nie dotykaj!

 

 

Nawet gdybyś był największym siłaczem,
Nie udźwignąłbyś mojego brudu.

 

 

popłynęłam
daleko daleko stąd
nie słyszę już Waszego głosu
nie próbujcie mnie ratować
nie próbujcie mnie wołać
nie próbujcie
popłynęłam
daleko daleko stąd

 

 

Było mi ciepło.
Było mi bardzo ciepło.

 

 

Dzisiaj rano odwiedził mnie Smutny Smutek.
Wepchnął się do łóżka, bezczelny kochanek.
Wcisnął moją głowę w poduszkę.
Zdarł ze mnie warstwę spokoju i nadziei.
Był silny i bezwzględny.
Kazał mi milczeć.
Smutny Smutek nie zna litości.
Gdy przychodzi, nigdy nie odpuszcza.

 

 

Już nie mówimy o tym,
O tym, co powinno być pod spodem.
Nie wspominaj tego.
To chyba Cię bardzo męczy.
 

 

"It feels like there's oceans
Between me and you once again
We hide our emotions
Under the surface and tryin' to pretend
But it feels like there's oceans
Between you and me."

 

 

Wszyscy nagle wynajdują teraz jakieś piękne sentencje,
mądrze brzmiące słowa.
Głupie pierdolenie...
Nie będzie dobrze od tak.
Świat tak nie działa.
 

 

Posłuchaj.
Jedyne czego chcę, to obudzić się z tego koszmaru...

 

 

Skała.
Surowa i zimna.
Dumna, twarz jej bez wyrazu.
Nieczuła, twarda, majestatyczna.

Nie powie.
Dziś nic nie powie.
Nie wydusi z siebie ani słowa.
Nie odezwie się pełna oziębłości.

Boli ją.
Ją też to boli.
Ten chłód i głusza serca
Stoi tutaj, na tym pustkowiu, sama.

Biedna.
Samotna skała.
Nie wie jak się ratować.
Cierpi na bezsenność i częste migreny.

 

 

Tęsknię za Twoimi ramionami.
Są silne i zawsze takie ciepłe.
Podtrzymują mój świat, żeby nie upadł.
Jak dobrze, że je masz...

 

 

Mam takie marzenie.
Mam takie małe marzenie.
Niech anioły zapłaczą.
Niech anioły gorzko nade mną zapłaczą.
Chcę, żeby spadł deszcz.
Chcę, żeby spadła wielka ulewa.
Niech woda popłynie ulicami.
Niech woda popłynie i porwie mnie stąd.
Chcę stąd odpłynąć.
Chcę popłynąć z nurtem anielskich łez.
 

 

Zastanawiam się, czy to wszystko ma sens.
I to co się dzieje z mną, czy to ma jakiś sens.
Komplikuję parę rzeczy. Standardowo.
Ja nie wiem, dlaczego to wszystko ma taki gorzki smak.
Ja nie wiem, tak bardzo nie wiem...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
tania Tequila
"Zielona mila"
kwaśna cytryna
młoda dziewczyna
gorąca głębina
słaba chudzina
pora miła
w rekach siła
cukru odrobina
słodka ślina
dobra opinia
granicy linia